„Opłaty licencyjne za cyfrowe materiały edukacyjne są cztery razy wyższe od papierowych”, „Możesz skopiować mp3 z płyty na tableta lub komórkę, ale nie na oba”, „Biblioteki i archiwa mogą robić papierowe kopie w celu zachowania dziedzictwa, ale nie cyfrowe” – to przykładowe historie, które znajdziemy śledząc na Twitterze inicjatywę #copywrong. Akcję rozpoczęła Australian Digital Alliance, a wszystkie informacje można znaleźć na stronie projektu.

Akcja ma na celu pokazanie ludziom, jak bardzo potrzebna jest reforma systemu ochrony monopoli intelektualnych w Australii. Opisane przykłady są absurdalne, ale nie ma w nich nic śmiesznego – są to obowiązujące przepisy, których złamanie może skończyć się więzieniem. Sprawa jest tym poważniejsza, że opisuje codzienne i naturalne zachowania działających w dobrej wierze obywateli, którzy stają się przestępcami np. dlatego, że zgrali pliki swojego ulubionego wykonawcy na więcej niż jedno urządzenie.