Jak donosi Rzeczpospolita siedem organizacji skupiających twórców podpisało się pod listem do ministra Boniego w sprawie ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną (aktualna treść projektu dostępna na stronach Rządowego Centrum Legislacji). Nowa procedura ma m.in. zwolnić serwisy internetowe z odpowiedzialności za treści naruszające prawa. Procedura zaproponowana przez MAiC przypomina amerykańskie „notice and takedown” (zgłoszenie i usunięcie). W tym modelu usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści o ile po otrzymaniu zgłoszenia o naruszeniu zablokuje dostęp do treści (na co dzień widzimy to w serwisie YouTube).

Kontrowersje wzbudził sposób składania powiadomienia o naruszeniu, które musi spełnić określone warunki m.in zgłoszenie musi zawierać podpis osoby zgłaszającej lub jej pełnomocnika. W polskich realiach oznacza podpis własnoręczny lub mało popularny podpis elektroniczny. Autorzy listu chcieliby aby zgłaszanie naruszeń w sieci odbywało się prościej tj. bez konieczności podpisu, co spowodowałby różnicę między sposobem dochodzenia praw w sieci i poza nią. Procedura przewiduje również zniesienie odpowiedzialności w przypadku odblokowania treści. O odblokowaniu treści ma decydować usługodawca po otrzymaniu odpowiedzi drugiej strony (osoby która opublikowała treści zgłoszone jako naruszenie).

List do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji podpisały: Izba Wydawców Prasy wraz z sześcioma innymi (Polska Izba Książki, Stowarzyszenie Wydawców Repropol, Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Stowarzyszenie Autorów i Wydawców „Polska Książka”, Związek Producentów Audio-Video oraz Porozumienie Łazienki Królewskie).

13 lipca odbyło się spotkanie „Okrągłego stołu w sprawie projektu nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną”. MAiC zapowiada powrót do rozmów na temat procedury „notice and takedown” w UŚUDE.

Zdjęcie aut. Henrique Vicente na licencji CC BY.