W Japonii w życie weszło nowe prawo, które przewiduję karę dwóch lat więzienia za ściągnięcie nawet jednego pliku. Jest to efekt akcji lobbingowej japońskich producentów muzycznych, którzy walczyli o to, żeby karać końcowych użytkowników.

Japońska organizacja zrzeszająca osoby pracujące w zawodach prawniczych wydała oświadczenie, w którym mówi, że:

Stosowanie sankcji karnych wobec czynności zawierających się w życiu osobistym człowieka musi być bardzo ostrożne. Straty wynikające z indywidualnych nielegalnych ściągnięć dokonywanych przez jednostki są bardzo nieznaczne.

Niestety, nie miało to wpływu na decyzje władz.

źródło: BBC