W notatce, która wypłynęła z MPAA w odpowiedzi na internetowy apel znajdziemy oficjalną medialną linię amerykańskiego przemysłu rozrywkowego.

W ramach przypomnienia: Richard O’Dwyer to brytyjski student, któremu grozi ekstradycja do USA oraz 10 lat więzienia za stworzenie serwisu kierującego ludzi do treści, które naruszały prawa autorskie.

Notatka pokazuje w jaki sposób przedstawiciele przemysłu rozrywkowego mają mówić o głośnej i kontrowersyjnej sprawie. Chociaż nie znajdziemy w niej żadnej szokującej nowości pokazuje, jak poważnym wizerunkowym problemem dla lobby praw autorskich jest próba osądzenia studenta i jak ważne jest zachowanie dyscypliny wypowiedzi.

Cztery strony maszynopisu zapełnione są wygodnymi do przytaczania dla mediów cytatami, instrukcje są bardzo dokładne i bardzo silnie podkreślają kilka zagadnień wskazując punkty zapalne i potencjalne miejsca, w których może dojść do wpadki.

Założyciel Wikipedii, Jimmy Wales, inicjator zlinkowanego apelu, ma być określany jako arogancki, a w wypowiedziach ma pojawić się przytyk do garderoby oskarżonego. Należy z pełną stanowczością podkreślać, że prawa autorskie nie stanowią zagrożenia dla wolności słowa, a są podstawą jej obrony. Sprawa O’Dwyera nie dotyczy wolności w internecie. I nie można zapomnieć o reklamie, nawet jeśli na szali stoi umieszczenie młodego człowieka w więzieniu. Ważnym jest, aby podkreślać, że amerykańskie studia są liderami w innowacji i dostarczaniu atrakcyjnych treści szerokiej rzeszy odbiorców. W tym kontekście kradzież filmów oraz seriali jest tym bardziej krzywdząca wobec ludzi, którzy ciężko pracują nad rozrywką.

O wiele ciekawsza wydaje się jednak część, w której znajduje się symulowany wywiad, który pozwoli przećwiczyć rozmowę z potencjalnym dziennikarzem.

Dzięki temu wiemy, że jeśli zapytamy o to, czy jego strona nie funkcjonowała podobnie do wyszukiwarek dowiemy się, że

O’Dwyerowie oraz wspierający ich ludzie używają argumentu, że TVShack było podobne do Google, czy Yahoo!, co jest kłamstwem. TVShack nie było wyszukiwarką. Było stworzone wyłącznie, aby udostępniać publicznie łamiące prawa treści. Strony, które służą jako meliny do przechowywania ukradzionych materiałów nie mają nic wspólnego z prawdziwymi wyszukiwarkami.

a jeśli zwrócimy uwagę, że Richard był pośrednikiem odpowiedzią prawdopodobnie będzie:

O’Dwyer nie był wyłącznie pośrednikiem. Celowo uruchomił stronę, która miała służyć za melinę dla naruszających prawo autorskie treści. Reklamował swoją stronę jako miejsce, w którym można znaleźć filmy, które wciąż puszczane są w kinie oraz seriale, które mają premierę w telewizji. Dużo zarabiał na tej działalności. Nazywając go „pośrednikiem” sugeruje się, że nie miał udziału w nielegalnym działaniu, co jest po prostu nieprawdziwe.

Resztę kopiuj-wklej wywiadu oraz pozostałe argumenty ważne z punktu widzenia PR’u amerykańskiego przemysłu rozrywkowego są do znalezienia pod tym linkiem. Przeczytaj również o zatrudnianiu przez MPAA bloggerów i dziennikarzy.

Źródło: http://torrentfreak.com/leaked-mpaa-memo-reveals-tv-shack-press-strategy-120805/

fot. Lyfetime  CC BY