Hollywood i obecny model finansowania filmów czeka implozja, kiedy kilka wielkobudżetowych produkcji okaże się finansową porażką, a kina będą ewoluowały w stronę ekskluzywnych filmowych teatrów, w których płacić będziemy nawet 150 dolarów za seans. To przewidywania George’a Lucasa oraz Stevena Spielberga, którzy wygłosili te słowa na Uniwersity of Southern California w Los Angeles.

Reżyserowie zwracają uwagę, że obecnie studia filmowe rezygnują z mniejszych produkcji na rzecz megahitów, które kosztują po 250-300 milionów dolarów. Według Spielberga wynika to z faktu, że coraz więcej treści konkuruje o uwagę widza. Gry wideo przejmują weekendowe widownie, a widzowie zniechęceni jednakowymi blockbusterami odnajdują interesujące treści na Netfliksie czy Hulu. W sytuacji, w której ludzie mogą przeznaczyć coraz mniej czasu na filmy, lepiej zainwestować w jedną wielką produkcję niż w kilkanaście mniejszych.

Niestety – prowadzi to do przewlekłych problemów dla wytwórni, co opisał Lucas:

Idą tylko po złoto, ale to nie będzie działało wiecznie. Ich uwaga skupia się na coraz mniejszym wycinku kinematografii i ludzie w końcu się tym znudzą. Ale wtedy studia nie będą już wiedziały, jak robić cokolwiek innego.

W związku z tym, zdaniem Lucasa i Spielberga, kino będzie musiało ewoluować – stanie się ekskluzywnym, drogim doświadczeniem – podobnie jak dziś teatr czy wydarzenia sportowe. Sale kinowe będą musiały oferować znacznie więcej, żeby ludzie mieli motywację do płacenia 50 dolarów za bilet. Pozostała część widowni otrzyma możliwość obejrzenia wszystkich nowości poprzez serwisy video-on-demand czy inne formy dostępu do treści przez internet.

źródło: TechCrunch, Business Insider

fot. phill.d, CC BY-NC-ND