Z badania MTV wynika, że młodzi ludzie nie płacą za treści oraz dostęp do nich – wychowani w cyfrowym świecie wiedzą, że wszystko to można uzyskać za darmo. Motywacją do wydawania pieniędzy na kulturę (w wypadku tego badania – na muzykę) jest chęć patronowania twórcy oraz wyrażenie szacunku do jego twórczości.

Badanie wskazuje, że odbiorcy w opisywanej grupie wiekowej potrzebują bliskiego kontaktu z twórcą – śledzą go na portalach społecznościowych i doceniają fakt, że dzieli się z nimi swoim życiem – tym bardziej, im bardziej szczere się wydaje. Wygląda na to, że w zapomnienie odchodzić będzie słowo „idol”, ponieważ wyrównanie gruntu pomiędzy poszczególnymi uczestnikami życia kulturalnego staje się podstawą nowego typu relacji, w których zaangażowanie w życie społeczności staje się wymogiem.

Jedna czwarta ankietowanych odpowiedziała, że kupiła muzykę w przeciągu ostatniego tygodnia, a 28% – w ciągu ostatniego miesiąca. Może wydawać się, że liczby te są niewysokie, a na blogu slowmusic.pl uderzono w alarmistyczny ton

Niewesoło się robi, jeśli jesteście nie tylko muzykami i twórcami ale również fanami muzyki z pokolenia zbieraczy CD, kaset czy winyli. Można i nawet należy się oburzać na łamanie praw autorskich tylko czy cokolwiek to zmieni? Czy na technologię, która nas okrada nikt nie potrafi odpowiedzieć technologią, która nas ochroni?

Czy słusznie? Raczej nie. Reagowanie na podstawie danych bez żadnego kontekstu może prowadzić do niewłaściwych wniosków. Czy 25% kupujących muzykę w przeciągu tygodnia poprzedzającego badanie to rzeczywiście mało? Warto przyjrzeć się badaniom, które dadzą nam pewne tło, w tym przypadku są to Obiegi Kultury. Przy okazji – perspektywa czasowa (tydzień i miesiąc) jest bardzo krótka.

Okazuje się, że w Polsce w grupie najbardziej odpowiadającej tej z badania MTV tylko 10% ludzi wydało pieniądze na zakup muzyki w dowolnym formacie. Im odbiorcy starsi, tym niższy wskaźnik, a średnia dla całej badanej populacji wynosiła 4%. Jest to tym ciekawsze, że w najmłodszej grupie znajduje się wielu respondentów, którzy nie dysponują dochodem i własnymi środkami, a mimo to wydają na treści więcej od pokolenia swoich rodziców.

Oczywiście nie ma bezpośredniego przełożenia pomiędzy cytowanymi badaniami – MTV skupiło się na 30 młodych ludziach z USA, którzy aktywnie uczestniczą w życiu kulturalnym, w Obiegach Kultury mamy do czynienia z badaniem całej populacji, pośród respondentów znajdują się również osoby, które są zupełnie poza obiegiem kultury.

Ale uwaga ta tym bardziej pokazuje, że w miejscu obawy autorów slowmusic.pl powinna pojawić się ogromna nadzieja na przyszłość. Chociaż młodymi kierują inne motywy, które można zawrzeć w zdaniu „co łaska”, to wydają oni na kulturę znacznie więcej od swoich rodziców, którzy byli zmuszeni do płacenia, żeby w ogóle móc zapoznać się z treściami. Obecnie relacje stają się głębokie, kończy się prawie stuletnia era „kultury z pudełka”, którą przynosiło się do do domu, odtwarzało, a po odtworzeniu zamykało z powrotem. Dlatego muszę zgodzić się z opinią, że

(…) oznacza [to] wg ankietowanych, że Artyści muszą zarabiać na życie inaczej…

Dokładnie. Artyści muszą przestać zarabiać jako dostarczyciele „sztuki z pudełka” i muszą stać się tym, kim byli – centrum społeczności i animatorami jej życia. I właśnie dzięki takiej zmianie mają z powrotem szansę na sprawiedliwe zarobki, bo – ja pokazuje MTV – młodzież ma do wydania znacznie więcej, niż jej rodzice, ale tylko pod warunkiem, że ktoś będzie z nią dyskutował. I zamiast obawiać się tego typu odbiorców i narzekać na czarną przyszłość należy zdać sobie sprawę, że to właśnie ta „zła młodzież” jest szansą na renesans kultury – zwłaszcza w społeczeństwie obojętnym na sztukę.

Dlatego o wiele bliżej mi do komentarza Sławomira Czarneckiego na blogu widownia, który zwrócił uwagę na to, jak duże znaczenie ma nowy typ relacji pomiędzy twórcą, a odbiorcą i jak ważne jest przeniesienie akcentu z wątków czysto ekonomicznych na pojęcia takie jak „odpowiedzialność” i „sprawiedliwość”. Pozytywne zmiany ekonomiczne idą w cień za tym przesunięciem, ponieważ od tysiącleci ludzie chętnie płacą tym grajkom, malarzom, aktorom i innym artystom, których uważają za szczerych i z którymi mają bliskie relacje. I to, a nie obawa o własne zarobki, powinno być wnioskiem z badań MTV.

fot. Penn State News, CC BY-NC

wykres pochodzi z badania Obiegi Kultury