W połowie grudnia Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął ostatecznie, że mapy zamówione przez administrację publiczną są informacji publicznej. Sprawa dotyczyła odmowy przez burmistrza Rabki-Zdroju udzielenia dostępu do map będących załącznikiem do studium zagospodarowania publicznego gminy. Burmistrz odmawiając. powoływał się na ochronę praw autorskich pracowni, która mapy opracowała.

Wyrok WSA, potwierdzony nastepnie przez NSA, stwierdza, że będące przedmiotem sporu mapy nie są przedmiotem praw autorskich. Co istotniejsze, sąd orzekł, że ” „opracowania, mapy, ekspertyzy dołączone do dokumentów i sporządzone na zlecenie organu administracji nie są chronione prawem autorskim w zakresie uniemożliwiającym ich udostępnienie w drodze dostępu do informacji publicznej”.

Ograniczanie dostępu do informacji publicznej ze względu na ochronę praw autorskich to specyficzny rodzaj „efektu chłodzącego” (chilling effect), wynikającego z niejasnych definicji dokumentów i materiałów urzędowych.

Polecamy szczegółową analizę opublikowaną w portalu ngo.pl w ramach projektu „Decydujemy razem”. O sprawie pisała wcześniej Rzeczpospolita.