Opublikowane zostało nowe badanie dotyczące dostępu do kultury oraz stosunku do nieformalnego obiegu treści. Copy Culture in the US and Germany to praca Joe Karaganisa oraz Lennarta Renkemy dla American Assembly.

Autorzy badania porównali USA oraz Niemcy, ponieważ oba państwa przodują w tworzeniu treści objętych monopolami intelektualnymi, ale mają odmienne kultury, które skupiają się na różnych aspektach ochrony własności intelektualnej. Badacze twierdzą, że w USA dominuje dyskurs promowania innowacji, a w Niemczech ogromny nacisk kładzie się na prawo do prywatności. Ale czy te oficjalne różnice przekładają się na zachowanie zwykłych użytkowników?

Wyniki pokazują, że pomimo wielu różnic ekonomicznych i kulturalnych zachowania użytkowników są do siebie bardzo podobne. Fakt, że dane są spójne z wynikami “Obiegów Kultury” pozwala wyciągnąć wniosek, że opisuje się generalny, globalny trend wspólny dla różnych społeczeństw. Poniżej przedstawiamy kilka faktów, które ujawnia publikacja. Większość liczb jest spójna dla obu badanych populacji.

Piraci-płaci

https://conasuwiera.centrumcyfrowe.pl/wp-content/uploads/2013/01/CCGER.pdf

Prawie połowa populacji w USA i w Niemczech (odpowiednio 46% i 45%) uczestniczy w “kulturze kopiowania”, zarówno online jak i offline. Badacze definiują ją jako nieformalne zwyczaje kopiowania, ściągania i dzielenia się cyfrowymi treściami.

Większość opisanych działań odbywa się na małą skalę, tylko 14% dorosłych zdobyło w ten sposób całość albo większość kolekcji, a 2-3% całość lub większość dużej kolekcji (>1000 mp3; >100 filmów/seriali).

Poniżej 30 roku życia 70% ludzi uczestniczy w kulturze kopiowania, spośród nich ok. 30% zdobyło większość kolekcji poprzez nieformalne kanały, a ok. 10% większość dużej kolekcji.

W obu państwach kopiowanie offline ma podobną wielkość jak online, ale biorąc pod uwagę medianę większość Niemców kopiuje więcej treści od znajomych, niż ściąga z internetu.

Kopiowanie i ściąganie nie jest konkurencyjne wobec kupowania, wraz ze wzrostem ściągania nie spada poziom wydatków w autoryzowanych źródłach treści.

Użytkownicy P2P “wagi ciężkiej” kupują o 30% więcej cyfrowej muzyki niż ci, którzy nie korzystają z tego kanału dystrybucji.

61% Niemców zapłaciłoby 16EUR miesięcznie jako rekompensatę za swobodne i darmowe korzystanie z dzieł kultury. 48% Amerykanów zapłaciłoby 19 dolarów.

Ponadto we Francji, jak wynika z badań Hadopi, spośród tych, którzy wydają przynajmniej 100 Euro miesięcznie na kulturę 64% przyznaje się do ‘nielegalnego użycia’. Spośród tych, którzy wydają mniej niż 100 Euro tylko 36% przyznaje się do ‘nielegalnego użycia’.

Prawo autorskie nie może naruszać praw podstawowych

W Niemczech istnieje dozwolony użytek prywatny. W USA prywatne dzielenie się podlega wysokim sankcjom karnym.

W obu krajach 70-80% ludzi uważa, że dzielenie się z rodziną jest rozsądne. Równocześnie tylko 10-15% osób uważa, że uploading jest rozsądny.

Pośród osób poniżej 30 roku życia 70-80% uważa, że dzielenie się ze znajomymi jest rozsądne. Ale pośród osób w wieku 50-64 lat, którą generację badacze nazywają “tworzącymi politykę państwa” poparcie dla tej idei spada nawet dwukrotnie, ok. 50% osób uważa, że dzielenie się muzyką z przyjaciółmi jest rozsądne, ale tylko ok. 35%, że rozsądne jest dzielenie się filmami.

W obu krajach poparcie kar dla osób ściągających nielegalnie zamieszczone treści z internetu utrzymuje się na poziomie 50%, ale spada gwałtownie, kiedy kara miałaby wyjść poza grzywnę albo ostrzeżenie. Przy okazji ponad 50% respondentów uważa, że ocenianiem naruszeń powinny zajmować się sądy, a nie prywatne firmy.

Poparcie dla ochrony praw autorskich spada gwałtownie, kiedy wchodzi w konflikt z nadrzędnymi wartościami jak prywatność czy swoboda wypowiedzi. Ponad 51-69% respondentów nie zgadza się na naruszanie tych wartości w imię ochrony prawa autorskiego.

https://conasuwiera.centrumcyfrowe.pl/wp-content/uploads/2013/01/CCUSA.pdf

Komentarz

Badanie nie przedstawia żadnych nowych, szokujących faktów, ale potwierdza bardzo wiele prawidłowości, o których wspomina się podczas dyskusji o prawie autorskim. Przede wszystkim potwierdza fakt, że osoby korzystające z nieformalnych kanałów dystrybucji treści są tymi, którzy wydają najwięcej na kulturę.

Równocześnie pokazuje, że występuje bardzo poważny konflikt pokoleniowy – osoby, które decydują o polityce państwa mają inne wartości i przekonania niż młodsza część społeczeństwa. Przy okazji korzystają one z innych, bardzo konserwatywnych kanałów dystrybucji treści, co tym bardziej utrudnia podejmowanie decyzji w zgodzie ze zmieniającymi się czasami.

Z badania płynie jeszcze jeden bardzo ciekawy wniosek: znacząca część społeczeństwa byłaby w stanie ponieść koszty sięgające kilkunastu euro czy dolarów miesięcznie w zamian za możliwość swobodnego dostępu do dóbr kultury. To znacznie więcej niż w swojej pracy proponuje Phillippe Aigrain.

ilustracja pochodzi z badania, dostępnego na licencji CC BY-NC-SA