Debata o umożliwieniu użytkownikom łamania zabezpieczeń telefonów (w tym simlocka) ożyła w Stanach Zjednoczonych po tym, jak prezydent Obama wyraził wsparcie dla tej idei. Do tej pory zapisy ustawy DMCA zabraniały obchodzenia zabezpieczeń technicznych, jeśli mogło to naruszyć interesy posiadacza praw, co bezpośrednio uderzało w prawa konsumenta (zapisy podobnego typu znajdują się w polskim prawie autorskim).

Kyle Wiens w Wired zwraca uwagę na to, że problem jest o wiele szerszy i nie dotyczy tylko telefonów komórkowych w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej przedmiotów codziennego użytku działa dzięki treściom podlegającym prawu autorskiemu – samochód nie odpali już bez komputera pokładowego i programu nim zarządzającego, elektronika nadzoruje nawet działanie pralek czy lodówek. Sprawia to, że prawo autorskie ogranicza prawo własności odbierając możliwość swobodnego korzystania z przedmiotów, które się kupiło.

(…) kiedy kupimy przedmiot, jakikolwiek przedmiot, powinien być naszą własnością. Powinniśmy móc podnieść maskę, złamać zabezpieczenia, zmienić coś i naprawić bez konieczności proszenia producenta o zgodę.

Tymczasem obecny trend zmierza w zupełnie odmienną stronę – od lat producenci i posiadacze praw korzystają z prawa autorskiego, aby tworzyć sztuczne monopole informacyjne, odbierać użytkownikom dostęp do instrukcji obsługi, schematów urządzeń i innych materiałów niezbędnych w codziennej eksploatacji szerokiej gamy produktów. Brak dostępu do tych informacji prowadzi do skrócenia żywotności produktów – bez odpowiedniej wiedzy lokalne serwisy nie są w stanie prowadzić działalności, a korzystanie z serwisów autoryzowanych jest często droższe niż zakup nowego produktu.

Przeczytaj w jaki sposób Toshiba – dzięki prawu autorskiemu – odebrała użytkownikom swoich komputerów możliwość ich naprawy.

Kyle Wiens zwraca uwagę, że chociaż wprowadzane są zmiany w prawie mające służyć konsumentom (za przykład podaje prawo w Massachusetts, które nakazuje firmom motoryzacyjnym udostępnianie lokalnym serwisom instrukcji i schematów), to są one incydentalne i nie dotykają istoty problemu jakim jest kształt prawa autorskiego, które ogranicza prawo własności.

Gorąco zachęcamy do zapoznania się z całością artykułu w serwisie WIRED.

fot.  BiblioArchives / LibraryArchives, CC BY