Walki prawne dookoła nowych technologii w Stanach Zjednoczonych trwają w najlepsze. Staramy się wyłowić perełki i jesteśmy bardzo dumni z dzisiejszego znaleziska. Serwis techdirt opisuje pozew przeciwko firmie Aereo, która oferuje nowe technologie dostępu do telewizji. Dzięki jej usługom można oglądać tradycyjne, przesyłane drogą radiową programy telewizyjne w internecie.

Nie podoba się to Ralphowi Omanowi, byłemu pracownikowi US Copyright Office, który w pozwie przeciwko firmie pisze, że każda technologia, która może zagrozić monopolowi praw autorskich powinna być z definicji nielegalna, zanim Kongres nie wyrazi zgody na jej wdrożenie. Opinia ta oznacza tyle, że interes posiadaczy praw autorskich powinien stać ponad rozwojem technologii, a badania naukowe powinny być podejmowane dopiero, kiedy przemysł rozrywkowy uzna, że nie naruszy to jego pozycji na rynku. Wynika to z fundamentalnego niezrozumienia idei powstania praw autorskich. Oman pisze, że

To bezsprzeczne, Kongres stworzył ustawę Copyright Act [z 1976 roku], aby powstrzymać uzurpowanie kreatywnej pracy autorów przez nowe technologie. To podstawowa zasada tej ustawy.

Ale jest to nieprawda. Za ideą prawa autorskiego stała myśl, że można dążyć do zwiększenia społecznego dobrobytu poprzez nadanie kreatywnym jednostkom pewnych specjalnych przywilejów, aby dzięki temu miały większą motywację do dalszego kreatywnego działania i innowacji. Wypowiedź Omana wyraźnie pokazuje czemu mają służyć prawa autorskie we współczesnym świecie – podtrzymaniu starych, niedziałających modeli biznesowych kosztem społecznego dostępu do informacji oraz rozwoju technologii.