W internecie pojawił się nowy wirus, który pod płaszczykiem ochrony praw autorskich próbuje wyłudzić od nas pieniądze.

SOPA była ustawą, która groziła funkcjonowaniu sieci, blackout internetu w styczniu br. miał miejsce jako odpowiedź na zagrożenie, które pojawiło się ze strony amerykańskich prawodawców. Protesty doprowadziły do ukręcenia głowy ustawie, ale jej duchy powracają.

Wirus, który można zakwalifikować jako ransomware blokuje dostęp do treści na naszym komputerze, o ile nie zapłacimy 200 dolarów. Dowiadujemy się, że zostaliśmy namierzeni jako naruszający prawa i wszystkie dane z naszego dysku zostaną usunięte, jeśli nie wpłacimy kwoty na podane konto.

Jest to oszustwo, wynik działania złośliwego oprogramowania mającego wyłudzić od nas pieniądze. Nie należy bać się konsekwencji i panikować, a jedynie zadbać o porządny antywirus albo spróbować usunąć złośliwości manualnie (filmik na YouTube, pisane instrukcje). Całość nie ma nic wspólnego z prawami autorskimi, ustawą w tytule ani naruszeniami.

źródło: torrentfreak